• Sluszalem o akumulacji ciepla robionej na szeroka skale w Sztokholmie

    i gdzies w Holandii. Podstawowym celem w obu przypadkach bylo podnoszenie sprawnosci produkcji energii dzieki stabilizacji zapotrzebowania realizowanej poprzez buforowanie ciepla. Podobnie w domach jednorodzinnych ma to sens w przypadku zrodel ciepla w ktorych sterowanie moca jest utrudnione lub powoduje obnizenie sprawnosci tak jak w kotlach na paliwa stale oraz w pompach ciepla.Przeanalizuj taki układ:

    Znalezione obrazy dla zapytania dom marzeń

    Zbiornik wody ok 150-200 l - jak duży bojler. Kociołek z grzałką (rurka3" z grzałką) o malutkiej pojemności. Klocek 1 x 1 x 1 wypełniony woskiem o temperaturze przemiany ok 55 stC (bardzo dobrze ogacony) mieszacz, bajpas czy jak go zwał do zasilenia podłogówki ze zbiornika.

    Grzejesz wodę w kociołku o małej objętości umieszczonym dość nisko. Wylot gorącej wody (powyżej 60stC) kierujesz do rurek akumulatora woskowego. Wylot z niego do zbiornika wody (jak się da to jeszcze wyżej umieszczonego) Z góry zbiornika bierzesz wodę do podłogówki a oddajesz na dole zbiornika.

    Jak to zadziała?

    W nocy (druga taryfa) kociołek w piwnicy zasilany z dołu zbiornika grzeje wodę ponad 60stC. Woda ciepła grawitacyjnie przepływa do akumulatora woskowego na parterze i zostawia tam NADMIAR ciepła. Opuszczająca akumulator  www w temperaturze zmiany fazy wosku - 55stC popłynie do zbiornika na piętro napełniając go ciepłą wodą o temperaturze sporo wyższej niż potrzeby podłogówki.Dystrybucja ciepła za pomocą wody. Na parterze podłogówka około 40 m2. Na górze grzejniki C.O. Domek o kubaturze 370 m3. Według projektu o ile dobrze pamiętam (nie mam go teraz przed sobą), zapotrzebowanie na ciepło w ekstremalnych warunkach coś około 9 kWh. Oczywiście będę dążył do jego ograniczenia, lepiej ocieplając, montując rekuperator......

    Układ, który opisujesz jest ciekawy, tylko mam parę pytań: 

    - zbiornik spełniający rolę akumulatora, czy jego pojemność to 1 m3?

    - czy na wyjściu z akumulatora woda będzie zawsze miała temperaturę ~55C, mimo, że na zasilaniu podamy np. w przedziale 60 do 80 st. C?

    - jaką rolę pełni dodatkowy zbiornik wody 150-200l? Czy grzejników nie można zasilać bezpośrednio z akumulatora, a podłogówkę zdaje się z powrotów. Zaznaczam, że nie znam się za bardzo na C.O i prawach tam rządzących. 

    - i też pytanie ile ciepła będę w stanie przechować w tym akumulatorze? 

    - a może, żeby uprościć układ to zamiast wosku zastosować wodę, są przecież gotowe akumulatory tego typu? 

    W dzień rolę grzałki podejmie akumulator woskowy oddając nagromadzone ciepło. Układ nawet nie zauważy zmiany ról kociołka separator i akumulatora.

    Całość w układzie grawitacyjnym, samoregulacyjnym.

    Jak nie masz miejsca na "piwnicę" "parter" i "piętro" to niestety prosta automatyka i dodatkowa pompka wody, ale to tylko jakieś 25W.

    Co o tym sądzisz?


    votre commentaire
  • trzeba by było zalać betonem wraz z instalacją podłogówki ( izolacja ze styropianu pod kamieniami) 

    czy kamienie mają większą pojemność cieplną od betonu?

    Czy przyjrzałeś się kiedyś z bliska zwykłej papie dachowej?

    Dobra powinna być jasna. gęsto posypana miką aby w maksymalnym stopniu odbijać padającą energię. Wszelkie pokrycia dachowe mają za zadanie bardziej odbijać energię naszego słoneczka niż "wytrzymywać".

    W praktyce bywa z tym różnie.

    Znalezione obrazy dla zapytania dom marzeń

    Pokrycie połaci dachu specjalizowanym kolektorem (nawet kiepskim) jest zdecydowanie lepsze.

    Gruntowy akumulator ciepła (NIE MYLIĆ Z GWC!!! to coś zupełnie innego!)

    Woskowy akumulator ciepła.

    Wodny akumulator ciepła.

    Solny akumulator ciepła.

    Wreszcie - kombinowany z pompą ciepła lodowy akaumulator ciepła.

    Te kamienie.

    Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze. Beton kosztuje a kamienie "po prostu są". Gruby lity kloc ma własności akumulacyjne. Żeby go zrobić można zastosować takie wypełnienie sklejone małą ilością betonu, co jest tańsze.

    To tylko jeden z przykładów, niestety, nawet nie najsprawniejszy. Są lepsze rozwiązania.Regulacje i nastawy banalne. Zawsze praca w "0"stC. Górny zbiornik ustawiony na jakieś 40stC.

    A jak całość zamarznie?Ja zastanawiam się nad sposobem zmagazynowania ciepła (energii) i widzę, że nie jest to proste. 

    Dom będę ogrzewał prądem elektrycznym, żeby było taniej, w drugiej taryfie (nocnej). Jednak w dzień też będę potrzebował energii do ogrzania budynku i muszę ją jakoś zmagazynować w nocy. Myślałem o zastosowaniu akumulatorów o nazwie NADO, tylko wszystko jest tak mgliście opisane i nie wiem jak to dobrze połączyć? Mam nadzieję, że wątek ten pomoże mi rozwiązać ten problem. 

    Wymieniamy pojemniki na takie z wodą nie zamarzniętą, a te na słoneczko - niech rozmarzną! Trzy komplety załatwiały sprawę klimatyzacja Warszawa .

    Napełnianie "pieca" wymagało dźwigu. Takiego małego. Żurawik umocowany na stałe nad basenikiem z pojemnikami. Raz na tydzień - zamiana pojemników. Reszta w rękach matki natury.

    a co myślisz o uproszczonej wersji kolektora słonecznego zbudowanego praktycznie na całej połaci dachu bezpośrednio pod dachówką (oczywiście czarną lub grafitową najlepsza by była chyba blacha )składającego się z cienkich rurek miedzianych

    wykorzystywał by on chyba tylko efekt "cieplarniany" oraz naturalnie zakumulowane ciepło dachówek 

    ciekawe jaka sprawność by była takiego urządzenia?


    votre commentaire
  • Wątek o piramidzie Masłowa się pojawił, czyli o kwalifikowaniu potrzeb ludzkich.

    Czysty nonsens, zmieszany z absurdem.

    Już autorzy modlitwy „Ojcze nasz” zauważyli; potrzeby ludzkie są jednakowo

    ważne, umieścili je w jednym zdaniu, do tego życzeniowym, o „chlebie

    powszednim…..”, oczywiście nie mieli na myśli tego chleba z piekarni, jak

    mniema nasz moherowy naród, i wpiernicza to dzieło piekarzy na potęgę,

    na swoją zgubę, bo tak jest napisane w modlitwie.

    Piramida żywieniowa jest mądrzejsza od tej Masłowa, choć też absurdalna, jak ta Masłowa, szczególnie ta wymyślona przez nieuków naukowych z Instytutu Żywienia i Żywności , w Warszawie ma to ściero swoją siedzibę, które truje naród na potęgę.

    Na samym dole umieściło to naukowe ściero naukowe do jedzenia: warzywa i owoce, potem zboża, a to co jest dla człowieka najlepsze , co mu daje rozum,zdrowie — na samej górze.Powtórzę, żeby było jasne, tą przyczyną pierwszą, która decyduje o wszystkim co dotyczy człowieka jest jego żywienie.

    DR Jan Kwaśniewski odkrył niezwykle prostą rzecz, powiedział, bez przerwy to powtarza; w naszych pokarmach występują proporcje, jak we wszystkim co nas otacza, między głównymi składnikami pokarmowymi: białkiem, tłuszczem i węglowodanami ….

    Nasz światowy, nie waham się tego napisać – odkrywca, określił, jakie to mają być proporcje, udowodnił naukowo — żeby człowiek był zdrowy, miał zdrową czynność umysłu.

    Nie napiszę jaka to ma być proporcja, odsyłam do źródeł , do wiedzy, zawartej w książkach, w internecie.

    Wg dr Jana Kwaśniewskiego piramida żywieniowa, dzieło Instytutu Żywienia i Żywności jest absurdem, powinna być zakazana do stosowania, bo produkuje ludzkie kaleki, nie ma uzasadnienia naukowego, jest stekiem bzdur, niezwykle szkodliwych dla rasy ludzkiej.Potrzeba komunikowania się z innymi ludźmi i zdobywania informacji o otaczającym nas świecie jest potrzebą elementarną, która staje się bardzo ważna jeśli tylko mamy pełny brzuch, a nawet i kiedy mamy brzuch pusty, jako że przy pomocy telefonu komórkowego możemy się dowiedzieć, gdzie najbliżej znajduje się dostępne jedzenie, n.p. gdzie Biedronka czy też inny Lidl wyrzuca właśnie całkiem świeże owoce i warzywa. Podobnie jest też z tzw. uchodźcami z Syrii – oni przecież oddadzą swoją własną córkę w niewolę do Arabii Saudyjskiej, aby tylko dostać pieniądze na zakup smartfona, który jest przecież dla nich podstawowym narzędziem służącym do dostania się do Europy i urządzenia się tamże. Innymi słowy – telefon komórkowy jest dziś tym samym, co radło albo socha dla rolnika sprzed setek lat – podstawowym narzędziem zdobywania jedzenia i generalnie środków do życia. Nic więc dziwnego, że owe telefony zajmują dziś aż tak ważne, czyli aż tak niskie miejsce w hierarchii potrzeb według Maslowa. Stąd też ten rzekomy paradoks, którego red. Bendyk zrozumieć nie może (jako że on nie myśli samodzielnie, a tylko myśli tak, jak to jest akurat w modzie na Zachodzie), że prawie we wszystkich krajach świata (niezależnie od biedy czy dobrobytu) średnio na mieszkańca jest 0.5 – 1.5 komórek. Poza tym, to Snake wyjaśnił ci już, że telefony komórkowe to jest dziś taniocha, szczególnie zaś starsze modele, telefony używane i pochodzące z kradzieży. Poza tym nawet w biednych krajach to już nie ta jest dziś ta sama bieda co kiedyś, pomijając zupełnie drastyczne przypadki, jako że postęp techniczny radykalnie obniżył koszta produkcji, a co za tym idzie ceny dóbr wytwarzanych przez przemysł – od telefonu komórkowego do samochodu, a co za tym idzie używane telefony komórkowe czy też używane samochody są dziś bardzo tanie, w cenie złomu. Przecież w biednym Maroku, skąd praktycznie każdy, poza garstka najbogatszych i wysokimi urzędnikami państwowymi chce uciec na tzw. Zachód, samochodów w większych miastach jest tyle co w Niemczech, jak nie więcej. Pomijam tu oczywiście stan techniczny tych samochodów, niemniej taksówką bez taksometru, bez pasów bezpieczeństwa, bez katalizatora w tłumiku, z niedomykającymi się drzwiami i bez bocznych okien oraz mocno kopcącą, da się przecież dojechać do celu w takim n.p. Marrakeszu, tak samo szybko, a przy tym znacznie taniej, niż na podobnej trasie w Berlinie najnowszym mercedesem.

    Dowodów, że tak jest nie potrzeba daleko szukać, wystarczy dobrze się rozejrzeć,

    trochę pomyśleć, wymusić na sobie odrobinę krytycyzmu.

    Efekt takiego powstępowania, profesorów od żywienia jest taki że mamy coraz więcej chorych, coraz więcej durnych ludzi, w klasie politycznej to najlepiej widać. Jak widzę w Sejmie Kaczyńskiego i Terleckiego to mam wrażenie że jestem w zakładzie psychiatrycznym.

    Mamy w Polsce lekarza medycyny, który już od pół wieku krzyczy, słowem pisanym i mówionym: jedyną najważniejszą potrzebą człowieka, która decyduje o wszystkim — jest żywienie – nazywa się Jan Kwaśniewski. Ponieważ jest wielkim odkrywcą nie znajduje uznania, jak zwykle bywa z wielkimi odkrywcami.


    votre commentaire
  • „Nie zna języków, źle. Zna jeszcze gorzej . I slusznie, wszak Polacy nie gesi…. Gruba, źle ubrana, źle . Odwrotnie, jeszcze gorzej. Jest przy takim mezu, hanba. Powinna się rozwieść i udzielac wywiadow, które nicowano by, hejtowano, memowano na zilion sposobow. Zaszczuc babe, bo wybrała 20 lat temu człowieka, który wam nie pasuje . PO ludzku jej wspolczuje”.„Telewizja, dla której relacje na żywo są zagrożeniem, to ogromna zmiana. „Wiadomości” TVP 1, program, który imituje dziennik, a naprawdę jest „Komentownikiem”, bo nie podaje informacji, a tylko same komentarze, od toreb papierowych dawna nie ma tzw. lajfów, czyli reporterskich wejść na żywo. Nie było ich w sobotę, nie było w niedzielę. Było dziś, w poniedziałek! Na żywo po meczu Polska – Litwa kilka słów o tym towarzyskim spotkaniu, w którym był remis 0:0.

    Nie pamiętam, kiedy były wcześniej, teraz lajfy w „Komentowniku” to rarytas. A jeszcze nie tak dawno, kiedy Jacek Kurski nie był prezesem TVP, średnio w jednym wydaniu był co najmniej jeden lajf. A czasami, jak się dużo działo, nawet kilka torba papierowa.

    Poza tym w poniedziałkowym programie standard, m.in. atak na Trybunał Konstytucyjny, na jego prezesa prof. Rzeplińskiego, katastrofa smoleńska. A strajk pielęgniarek w Centrum Zdrowia Dziecka dopiero jako szósta wiadomość dnia. I ani minuty na żywo. Wygląda na to, że na żywo można tylko o sporcie.

    Dziś telewizja publiczna obawia się, że władzy się dostanie. Między władzą a telewizją istnieje unia personalna – i rządem, i telewizją rządową kieruje prezes PiS Jarosław Kaczyński. A prezes żartów z władzy nie toleruje, bo to przemysł pogardy. A prezes TVP Jacek Kurski musi tolerować wszystkie widzimisię prezesa. Cierpią na tym „Wiadomości”. Program stał się zbiorem komentarzy udających informacje i głosem komentatorów udających obiektywizm. A wszystko z puszki. Bo ryzyko, że na żywo przedostanie się informacja wcześniej niezatwierdzona przez władze, jest gigantyczne, czyli nie wolno go podejmować. Choć oglądalność „Komentownika” tąpnęła po przejęciu TVP przez rząd, to jednak ogląda go codziennie około 2,5 mln Polaków.

    I co by było, gdyby tak ktoś w „Komentowniku” zaczął na żywo mówić prawdę? Że na przykład władza wykonawcza łamie konstytucję, bo uzurpuje sobie prawa władzy sądowniczej? Że 4 czerwca to było radosne święto wolności? Że Kaczyński robi z Dudą i Szydło to, co chce? I że zakończy te „eksperymenty”, kiedy mu się przestaną opłacać? Gdyby tak na żywo poseł, minister, prawnik, komentator powiedział, jak jest? A może reporterzy? Dlaczego nie mają wejść na żywo? Bo wtedy nie podlegaliby żadnej kontroli.

    Wprawdzie prezes Kaczyński ocenił możliwości percepcyjno-intelektualne widzów TVP nie najwyżej („Za pomocą telewizji można wykreować obraz, jaki się chce, bo społeczeństwo nie analizuje tego, co tam widzi, tylko przyjmuje jako prawdziwe”), ale akurat na żart z władzy mogliby się załapać. Więc żarty są zabronione w telewizji publicznej, która – wedle słów prezesa PiS – jest „osłoną medialną” władzy i „kanałem dotarcia do Polaków z własnym przekazem”.

    Kurski już parę razy zaryzykował. I przegrał. W lutym na żywo, podczas ceremonii wręczania Telekamer duet Ewa Błachnio i Robert Górski wiele razy żartowali z PiS, i to bardzo zgryźliwie. Jeszcze gorzej (dla Kurskiego i władzy) było w marcu, podczas gali wręczania Polskich Nagród Filmowych. Maciej Stuhr żartował na żywo, że przyszedł nagrodzić aktorkę „drugiego sortu, tzn. drugiego planu”. Potem, że armia artystów drugiego planu to nie jest jakaś armia „artystów wyklętych… przeklętych”. Albo: „Miało być poważnie, a państwo mają tu polew…”. Więc w maju na wszelki wypadek TVP zdjęła z anteny Płocką Noc Kabaretową.

    Ale artyści pomysłowi są. W ostatni piątek Kuba Sienkiewicz, lider zespołu Elektryczne Gitary, nie zdradził się podczas prób w opolskim amfiteatrze, że zaśpiewa nieco inną wersję „Kilera” – Nie mogłem się oprzeć. Mam nadzieję, że aluzja była czytelna dla publiczności – mówił potem „Wyborczej” Sienkiewicz. Było i o „Polsce w ruinie”, o „dobrej zmianie”, „gorszym sorcie”, „powstawaniu z kolan”.

    Kurski aluzję najwyraźniej pojął i dlatego, zanim w niedzielę w nocy wyszedł na scenę w Opolu, organizatorzy dostali polecenie, by wyłączyć mikrofony efektowe, które zbierają to, co się dzieje na widowni. A widownia prezesa Kurskiego po prostu wygwizdała . Opolski festiwal dowiódł więc ostatecznie, że telewizja na żywo to śmiertelne ryzyko.

    A TVP idzie w zaparte. W poniedziałek po południu opublikowała komunikat, że „OPOLE 2016 podbiło serca widzów. Blisko 14 milionów osób obejrzało festiwal w dniach 3-5 czerwca. Widzowie docenili wysoki poziom artystyczny festiwalu”.

    Nie podano, ilu widzów ze wzruszeniem obejrzało wygwizdanego Kurskiego. Bo na YouTubie już prawie 200 tys.

    Rozmowa z Jarosławem Kuźniarem m.in. o jego odejściu z TVN i o tym, dlaczego media boją się PiS.

    „Grzegorz Rzeczkowski: – Miałeś być „bohaterem porannej zmiany” i „fajnie się zestarzeć w telewizji”. Dokładnie dwa lata temu tak mówił o tobie Edward Miszczak, szef programowy TVN. Ale z „Poranka TVN24” przesunięto cię do programu śniadaniowego, a teraz w ogóle odchodzisz z TVN. Co się takiego nagle stało?

    Jarosław Kuźniar: – I jestem bohaterem dobrej porannej zmiany. Cóż, w TVN24 opisywałem świat, który się dzieje – polityczny i społeczny. Zaś w „Dzień dobry TVN”, do którego dołączyłem we wrześniu ubiegłego roku, musiałem opisywać świat, który kręci mnie mniej. Więc kiedy nadarzyła się okazja, żeby wrócić do tego, co robiłem – choć już w medium internetowym – uznałem, że nastał idealny moment na dobrą zmianę w moim życiu.Po pierwsze, komórki to dziś taniocha. Podejrzewam, że są kraje, gdzie komórka jest tańsza od butelki wody. Komórki się kradnie, komórki się rozdaje za darmo, komórki sprzedaje się w cenie złomu. Nie rozumiem tego tonu zdziwienia, że komórek nawet w biednych krajach jest dużo. Poza tym nawet w biednych krajach już nie ta bieda co kiedyś pomijając zupełnie drastyczne przypadki.

    A co do ideologii to możesz spokojnie założyć, że każda jest do dupy. W przeciwieństwie do idei, które są potrzebne i często bardzo pożyteczne. Ideologie to zwykle wypaczanie idei i ich mniej lub bardziej szkodliwa karykatura. Np. ogórki mogą być dobre, ale ogórkizm to już idiotyzm.

    Kilka miesięcy temu TVN postawił mnie przed wyborem „albo, albo”. Albo mój własny biznes [Jarosław Kuźniar prowadzi biuro turystyczne i portal podróżniczy goforworld.com – red.], albo telewizja. Nie udało mi się przekonać stacji, że dzisiaj raczej się docenia pracowników, którzy mają pasję i ją próbują rozwijać, niż się ich za to karci. „Dzień dobry TVN” miało być kołem ratunkowym: „Jak odejdziesz teraz, to zginiesz, więc zostań z nami i spróbuj to połączyć, ale pracując już w »DD TVN«””.


    votre commentaire
  • Można powtarzać jak mantrę, że to najlepszy sposób rządzenia, ale praktyka i obserwacje tego nie potwierdzają.

    We wszystkich strukturach obowiązuje hierarchiczność.

    Począwszy od mafii, policji, skończywszy na państwie czy korporacji.

    Tyle że media pompują ten sam slogan tysiąckrotnie, codziennie, więc zamiast przyjąć spojrzenie małego dziecka- że król jest nagi- większość ludzi bierze za prawdę propagandowe slogany.

    Na wiarę nie ma sposobu, poza spojrzeniem z dystansu i na zimno.

    Do wyborów w 1991 pomaszerowały tłumy dość umiarkowane.

    Wybrano przedstawicieli 26 bodaj partii politycznych.

    I zaczeła się jatka, walka o stołki, zajmowanie pozycji, tworzenie koalicji.

    Pełen demokratyczny bajzel zwany pluralizmem.

    Koncepcje zbawiania świata były, wizje prometejskie.

    Skończyło się na walce o dostęp do koryta.

    Rządy SLD przynajmniej miały jakiś kierunek, cele do realizacji, wykonane zresztą- Unia i NATO.

    Jakie cele miały następne?1-Zabezpiecza ona majątki przed złupieniem. Innymi słowy chroni łupy złodziei.

    2-Obniża ona prawdopodobieństwo rewolucji. Nieprawda – rewolucja bolszewicka wybuchła w demokratycznej już przecież Rosji. Podobnie było też z wieloma innymi rewolucjami.

    3-Gwarantuje ona elitom wpływ na prawodawstwo, a więc oznacza ona de facto rządy elit, czyli arystokrację, a nie demokrację.

    4-Zwalnia ona od odpowiedzialności polityków za nietrafne decyzje, a tym samym powoduje, że są oni praktycznie bezkarni.

    5-Pozwala ona na niekontrolowany transfer majątków, a więc ułatwia kradzieże i korupcję oraz tym smaym powoduje zepsucie moralne elit władzy.

    6- Ułatwia ona unikanie opodatkowania dochodów, a więc sprzyja ona złodziejom i oszustom.

    7-Pozwala ona na przejście na emeryturę – żywym. Czyżby? Emerytury wprowadzono przecież po raz pierwszy w cesarstwie Niemieckim za Bismarcka, a więc warunkach rządów arystokratycznych a nie demokratycznych.

    8-Zmiana władzy jest w niej bezkrwawa. Niekoniecznie, na przykład krwawy zamach Piłsudskiego w roku 1926 w Polsce, czy też jeszcze bardziej krwawy zamach Pinocheta w roku 1973 w Chile.

    9-Rozmywa się w niej odpowiedzialność, przez co przestępcy, a szczególnie zaś przekupni i nieudolni politycy mają w tym systemie łatwe życie.

    Zmiana i TKM?

    Czas na emeryturę kolejnych bezideowców. Nie znam innej demokracji niż na szczeblu mini-państewek takich jak na przykład San Marino, Wyspa Man albo Islandia oraz na szczeblu małych gmin czy też mniejszych kantonów Szwajcarii. Tylko na tak małą skalę jest bowiem możliwa room escape Warszawa demokracja prawdziwa, czyli bezpośrednia, a wiadomo, że demokracja pośrednia, czyli przedstawicielska to jest picie szampana przez lud ustami ich (formalnie wybranych) przedstawicieli. Można powtarzać jak mantrę, że demokracja to najlepszy sposób rządzenia, ale praktyka i obserwacje tego przecież nie potwierdzają.

    Może trafi sie jakaś merytokracja, zwracająca uwagę na chlebek z omastą dla wszystkich, a nie kawiorek dla swoich jedynie.


    votre commentaire



    Suivre le flux RSS des articles
    Suivre le flux RSS des commentaires